
Wielu początkujących rowerzystów skupia się wyłącznie na prędkości i przejechanych kilometrach. Tymczasem istnieje parametr, który dla profesjonalistów jest absolutną świętością, a dla amatorów kluczem do przesiadki na „wyższy poziom” wtajemniczenia. Mowa o kadencji. Chcesz wiedzieć, co to jest kadencja w rowerze? Czytaj dalej! W tym blogu wyjaśniamy, co oznacza ten termin, dlaczego kadencja wpływa na zdrowie i jakie gadżety do roweru pomagają ją kontrolować.
Spis treści
- Co to jest kadencja w rowerze?
- Dlaczego kadencja pedałowania na rowerze ma znaczenie?
- Jak zmierzyć rytm pedałowania?
- Gadżety do roweru – dlaczego warto mieć czujnik kadencji?
- Z jaką kadencją najlepiej jeździć na rowerze?
- Jak poprawić kadencję – trening
- Kadencja to nie wyścig, to nowy sposób na rowerową wolność
Co to jest kadencja w rowerze?
Najprościej mówiąc, kadencja to tempo pedałowania. Wyraża się ją w jednostce RPM (revolutions per minute), czyli liczbie pełnych obrotów korby wykonanych w ciągu jednej minuty.
W kolarstwie często mówi się, że kadencja to „rowerowy oddech”. Im jest płynniejszy, tym dalej sie zajedzie. W świecie liczb różnica między 70 a 90 RPM jest kolosalna – to trochę tak, jakby nauczyć się w samochodzie sportowym idealnie dobierać biegi do obrotów silnika. To synchronizacja ciała z maszyną pozwalająca na optymalne wykorzystanie energii.
Dlaczego kadencja pedałowania na rowerze ma znaczenie?
Wiedza, co to jest kadencja w rowerze i utrzymywanie odpowiedniego rytmu nie jest jedynie kaprysem zawodowców. Ma ono realny wpływ na biomechanikę organizmu:
- Ochrona stawów kolanowych: Jazda siłowa na zbyt „twardych” przełożeniach to prosta droga do kontuzji. Wysoka kadencja odciąża kolana.
- Ekonomia wysiłku: Przy wyższym RPM praca mięśni przypomina pompę, która pomaga dotleniać włókna mięśniowe. Dzięki temu wolniej się męczymy i rzadziej miewamy bolesne zakwasy.
- Większa wydolność: Trenowanie z wyższą kadencją zmusza do pracy układ krwionośny i oddechowy, co realnie poprawia kondycję i podnosi pułap tlenowy.
- Zarządzanie biegami: Kadencja podpowiada, kiedy zmienić przełożenie. Jeśli czujesz, że na podjeździe Twoje RPM drastycznie spada, to jasny sygnał, że czas na redukcję biegu.
Jak zmierzyć rytm pedałowania?
Gdy nie dysponuje się specjalistycznymi urządzeniami do pomiaru kadencji, można skorzystać z „metody dziadka”. Należy jechać płaskim odcinkiem trasy swoim standardowym tempem i przez 10 sekund liczyć, ile razy prawa noga wykonała pełny obrót. Wynik trzeba pomnożyć przez 6.
Warto jednak pamiętać, że to tylko orientacyjny pomiar. W trakcie zmęczenia lub na podjazdach takie liczenie staje się uciążliwe i nieprecyzyjne. Gdy zależy nam na miarodajnych danych, z pomocą przychodzą nowoczesne technologie i dedykowane gadżety do roweru.
Gadżety do roweru – dlaczego warto mieć czujnik kadencji?
Współczesna analityka kolarska stała się niezwykle przystępna. Jednym z najbardziej przydatnych akcesoriów jest dedykowany czujnik kadencji. To niewielkie, wodoodporne urządzenie, które montuje się na ramieniu korby.
Dlaczego warto go mieć?
- Precyzja – czujniki wykorzystujące akcelerometry mierzą RPM z dokładnością do 0,5 obrotu.
- Łączność – dzięki standardom Bluetooth i ANT+ sensor przesyła dane prosto do smartfona, zegarka sportowego lub licznika.
- Brak rozpraszaczy – nie trzeba niczego liczyć w pamięci, rzut oka na kierownicę wystarczy, by wiedzieć, czy nie kręci się korbą zbyt wolno.
Z jaką kadencją najlepiej jeździć na rowerze?
W internecie można często spotkać się ze wskazaniem, że w przypadku kadencji odpowiednią liczbą jest 90 RPM. Choć uznaje się ją za „złoty standard”, rzeczywistość jest nieco bardziej elastyczna:
- Szosa – tu warto celować w zakres 80-100 RPM, co pozwala na tlenową oszczędność na długich trasach.
- MTB – w terenie, na technicznych podjazdach, kadencja bywa niższa (60-80 RPM), aby zachować lepszą kontrolę nad trakcją.
Jeśli podczas jazdy czujemy, że zaczynamy „podskakiwać” na siodełku, oznacza to, że kadencja jest zbyt wysoka względem wybranego biegu i tracimy płynność ruchów.
Jak poprawić kadencję – trening
Zwiększenie średniego RPM to proces, który najlepiej zacząć poza sezonem, np. na trenażerze. W przypadku wyboru klasycznego roweru ten okres zapewni mniejszy ruch na drogach, a co za tym idzie, większą swobodę i bezpieczeństwo. Można wykorzystać następujące metody:
- Interwały RPM: Przez 3 minuty kręcimy bardzo szybko (ok. 110 RPM) na lekkim przełożeniu, a potem odpoczywamy przez 2 minuty w swoim normalnym rytmie. Powtarzamy to kilka razy.
- Metronom: Wykorzystujemy aplikacje, które dźwiękiem pomogą utrzymać zadane tempo.
- Jazda na lekko: Warto obalić mit – jazda na „twardo” nie jest lepsza. Zbyt niskie obroty pod górę to jak pchanie głazu. Warto nauczyć się częściej redukować biegi, by utrzymać nogi w ciągłym ruchu.
Kadencja to nie wyścig, to nowy sposób na rowerową wolność
Zrozumienie, co to jest kadencja w rowerze i monitorowanie jej to najprostszy sposób, by jazda na rowerze przestała być walką z oporem materii, a stała się płynną i przyjemną formą ruchu. Warto też rozbudować zbiór gadżetów do roweru. Inwestując w podstawowy czujnik kadencji i poświęcając kilka treningów na poprawę rytmu, można szybko zauważyć, że te same wzniesienia, które kiedyś odbierały oddech, dziś pokonuje się z uśmiechem na twarzy.